Czy książka może stanowić dowód w sprawie?

Szczególnie gdy książka jest biografią Steve'a Jobsa, a cytowane w niej wspomnienia stanowią element uzasadnienia pozwu. Rząd USA oskarża w nim firmę Apple i grupę wydawców o spisek cenowy.

Osoby zainteresowane szczegółową treścią oskarżenia odsyłam tutaj. Warto zapoznać się z zawartością pozwu, bo opisano w nim zmiany zachodzące na rynku księgarskim w USA. W Polsce, co prawda, rynek ten wygląda zupełnie inaczej - jako wydawca mogę tylko stwierdzić, że jest chory. Nie o tym jednak chciałem pisać.



W naTemat chcę skoncentrować się na nieco innym aspekcie tej sprawy - na człowieku, który wprowadził nas w erę pc (pierwsza rewolucja) i post-pc (druga rewolucja). Zapewne będzie jeszcze i trzecia, bo jak wieść gminna niesie, zainicjował projekty, które zapewnią firmie konkurencyjność jeszcze przez kilka ładnych lat. Jednym z nich jest ponoć zupełnie nowa koncepcja telewizji.

By zrozumieć co doprowadziło go do tak wielkich sukcesów, musicie koniecznie przeczytać jedną z jego biografii. Jest ich wiele na rynku. Ja polecę tylko dwie:



Pierwsza, nieco już przestarzała, bo wydana w 2005 roku, dobrze opisuje karierę Jobsa do tego momentu. Druga, bardziej wyważona, bo wszak pisana na prośbę Steva, została ukończona tuż po jego śmierci. Warto przeczytać obie, bo pisane były z nieco innych perspektyw.

Między wierszami, znajdziemy całe bogactwo pomysłów i inspiracji - zarówno dla menedżerów, doświadczonych biznesmenów i aspirujących przedsiębiorców. Nie wszystkie polecam do naśladowania, ale zawsze warto uczyć się na cudzych błędach.

Zarówno na tych, które spowodowały, że Jobs został z Apple wyrzucony w 1985 roku, jak i tych, popełnionych przez profesjonalnych menedżerów, kontrolujących koszty i wdrażających procedury po jego odejściu. Warto też poczytać o tym, jak zarobił wielkie pieniądze w okresie banicji. Do Apple wrócił, gdy firma stała na skraju bankructwa.

Warto przeczytać jak restrukturyzował firmę, jak zmienił jej misję i w jaki sposób tworzone były nowe produkty.

Czy były to komputery, czy też iPody, które spowodowały, że płyty CD dla wielu z nas stały się bezużyteczne - warto poczytać! Podobnie, geneza iPhone'a z aplikacjami, szybko sklonowanego przez konkurencję, pomoże nam zrozumieć powody, dla których tak znane marki jak Nokia, Sony, Motorola czy RIM mają teraz takie problemy - wszystkie wymienione firmy przespały pojawienie się iPhone'a i teraz walczą o przetrwanie. Nie wspominam już o iPadzie, który spowodował początek nowej ery.

Lektura tych historii jest wybitnie pouczająca. Warto też przeczytać obie biografie by zrozumieć ich bohatera.

Steve Jobs był wyjątkowym człowiekiem. Był kontrowersyjny - to widać szczególnie w książkach pisanych przez byłych współpracowników. Z jednej strony - wizjoner, ostry negocjator i prawdziwy biznesmen. Z drugiej strony - apodyktyczny szef, często "zakrzywiający rzeczywistość", wykorzystujący przyjaciół, i uparcie dążący do celu.

Ludzie, którzy go poznali, dzielili się na dwie kategorie - tych, którzy myśleli, że był geniuszem i tych, którzy sądzili, że był psychopatą.

Sam nie potrafię określić do której kategorii bym się zakwalifikował - może dlatego, że moja wiedza jest tylko wtórna i że nie miałem przywileju by z nim pracować. Gdy w 2006 roku czytałem pierwszą biografię o Jobsie - iCon Steve Jobs. Najbardziej niezwykły akt II w historii biznesu - skłonny byłem przychylić się do tej drugiej opinii. Teraz, po latach i po biografii Isaaksona, wydaje mi się, że jednak bliżej mu było do geniuszu. A jak wiadomo, geniuszom wiele rzeczy można wybaczyć.

Opinia mi się zmieniła. Być może dlatego, że w międzyczasie "przetrawiłem" kilka sytuacji biznesowych, w których miałem okazję współpracować z wielkimi menedżerami. Być może dlatego, że zrozumiałem wreszcie inną książkę: Po pierwsze złam wszystkie zasady. Tę książkę szczególnie polecam polskim menedżerom. Na co dzień widzę bowiem, jak trudno jest im wykroczyć poza stereotypowe schematy działania.

Książka ta została napisana w oparciu o wyniki wieloletnich badań prowadzonych przez Gallupa nad kluczowymi czynnikami sukcesu. Autorzy pokazują w niej, że istnieją wspólne elementy, łączące wszystkich menedżerów odnoszących wraz ze swymi organizacjami sukcesy. Wśród nich - elastyczność w ocenie sytuacji i ludzi, kontrowersyjne decyzje, a przede wszystkim - postępowanie wbrew utartym zasadom. Tak właśnie działał Steve Jobs.
Trwa ładowanie komentarzy...