Na marginesie Euro 2012

Dziś zaczyna się najważniejsze wydarzenie piłkarskie w Europie. Przez ostatnich kilka lat cieszyliśmy się wyborem Polski i Ukrainy na gospodarzy. Czy jednak staniemy na wysokości zadania? Czy kibice wywiozą pozytywne wspomnienia z naszego kraju?

Kolega napisał godzinę temu na Facebooku:


Siedzę w studio BBC. Za chwilę rozpoczniemy nadawanie programu do 180 milionów ludzi na całym świecie o rasistowskich okrzykach podczas treningu holenderskiej reprezentacji w Krakowie. Nadal bardzo wyraziście pamiętam każdą minutę filmu dokumentalnego BBC o kibicach, który wywołał takie kontrowersje w Polsce. Desperacko próbuję pozostać neutralnym i obiektywnym. To samo można powiedzieć o całym zespole produkcyjnym w studio...

Wysłuchałem programu i zrobiło mi się przykro. Najpierw holenderski dziennikarz opowiedział o tym, jak reprezentacja wróciła przygnębiona po wizycie w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, by podczas treningu usłyszeć jak grupa polskich kibiców imituje odgłosy małp na widok czarnoskórych piłkarzy.

Czy naprawdę tak nisko upadliśmy?

Czy po Euro 2012 pozostanie stereotyp Polaka rasisty, antysemity i agresywnego kibola?

Po wczorajszej aferze z Debbie Schlussel, było mi równie smutno, gdy czytałem niewybredne wpisy na jej temat na Facebooku i Twitterze. Internauci dali jej tymi wpisami tylko amunicję do dalszego ataku. Czy podobnie (spontanicznie i agresywnie) będziemy reagować w trakcie Euro?

Zamiast się radować sportową atmosferą, z obawą czekam końca.
Trwa ładowanie komentarzy...