O autorze
Od 1992 roku zamieniłem:
- zarabianie na dokształcanie
- meblowanie na podróżowanie
- konsumowanie na inwestowanie
Ostatnio odkryłem też blogowanie.
Zapraszam
http://miropress.pl
strona na Facebooku

W Europie coraz mniej ciekawie

W Europie robi się coraz mniej ciekawie - Grecy nie mogą zbilansować budżetu (mniejsze wpływy z podatku), Hiszpania będzie musiała prawdopodobnie poprosić o pomoc by ratować swoje banki, a Szwajcaria planuje ograniczenia walutowe (ograniczona wymienialność CHF, albo podatek od transakcji walutowych). Na dodatek w ubiegłym tygodniu pojawiły się informacje o rządowej dyskusji na temat zmiany prawa imigracyjnego w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy chcą ograniczyć prognozowany napływ Greków. Wszystko razem wygląda jak początek końca wspólnej Europy... Ale może w tym właśnie jest nadzieja?

W założeniu miało być tu bardziej pozytywnie, niż na moim blogu przeznaczonym dla bankowców. Niestety, bardzo trudno się pozytywnie zmotywować w obliczu napływających zewsząd negatywnych informacji. Mimo wszystko spróbuję.



Pocieszam się, że w trakcie kryzysów zawsze powstawały najlepsze biznesy. Powstawały wtedy firmy, które napędzały koniunkturę i powodowały, że gospodarka zaczynała wychodzić z recesji. Takich firm potrzebujemy też teraz.

Trudne czasy wyzwalały w ludziach innowacyjność i determinację. Brak ofert pracy zmuszał ich do emigracji albo do otwierania własnych firm - nawet, jeśli były to tylko "biznesy" żebracze. Ludzie chętniej podejmowali ryzyko. Nie mieli wyboru.



Teraz, pomimo trwającego kryzysu trudniej jest nam podjąć ryzyko. Mamy alternatywę, której nie mieli nasi przodkowie - jest nią państwo socjalne z całą gamą zasiłków dla bezrobotnych, rent, wcześniejszych emerytur. Im dłużej będziemy łudzić się tą alternatywą, tym trudniej będzie nam kryzys przetrwać i tym dłuższy oraz boleśniejszy będzie ten kryzys dla nas. Dlatego też chcę Was zachęcić do założenia własnego biznesu.

Do otworzenia własnej firmy potrzebny jest kapitał, a ten, wbrew logice, ucieka teraz do USA. Można pójść na skróty i próbować zakładać biznes tam gdzie kapitał jest tani i łatwo dostępny, ale można też próbować w kraju nad Wisłą.

Jak więc sobie poradzić? Jak wykorzystać obecne zawirowania by zbudować trwały biznes?

Na dziś mam dla Was 3 rady, a w zasadzie tematy do dyskusji.

Po pierwsze, trzeba zmienić swój model mentalny. W kryzysie trzeba biznes budować inaczej. Modele biznesowe, które sprawdzały się w pierwszej dekadzie xxi wieku, teraz nie zadziałają równie skutecznie. Zwłaszcza, że znacznie trudniej będzie uzyskać kredyty. Model mentalny, to innymi słowy, nasz sposób postrzegania świata. Im szybciej zapomnimy, że należy się nam dobrze płatna praca, po której przejdziemy na zasłużoną emeryturę, tym łatwiej będzie nam wystartować.

Po drugie, trzeba znaleźć pomysł na biznes. Najlepiej taki, który będziemy mogli rozwinąć przy pomocy ujemnego kapitału pracującego. Pomysł musi być jednak oryginalny, najlepiej w obszarze, który będzie się dynamicznie rozwijał. Niezależnie od branży, w której będziemy chcieli zaistnieć, musi być to biznes, który zaoferuje klientom coś, za co będą chcieli zapłacić. I na pewno nie będą to biznesy sfinansowane ze środków Unii Europejskiej w ramach programu "Innowacyjna gospodarka" - te pieniądze zostały bezpowrotnie wyrzucone w błoto i jeśli nawet jakieś przedsięwzięcie przetrwa w długim okresie i się rozwinie, to będzie to tzw. "wyjątek potwierdzający regułę".

Po trzecie, musimy zatrudnić właściwych ludzi. Tu czeka nas największe wyzwanie. W prasie i w internecie co chwila toczą się dyskusje o tym, że szkoły i uniwersytety wypuszczają absolwentów nieprzystosowanych do pracy, a także niezdolnych do zafunkcjonowania w biznesie. Przedsiębiorcy żalą się, że nie mogą znaleźć pracowników pomimo rosnących wskaźników bezrobocia. Globalne korporacje szkolą swych menedżerów jak obchodzić się z pracownikami z Generacji Y. Trzeba więc wrócić do punktu pierwszego, z założeniem, że musimy zmienić nie tylko własny model mentalny, ale także modele naszych współpracowników i pracowników.

Zapraszam do dyskusji.
Trwa ładowanie komentarzy...